Tuesday, 29 June 2010

Tematy

Niektore tematy sa mi tak niezrozumiale.. I nie mowie tutaj o jakis naukowych, tylko o normalnych relacjach miedzy ludzmi.

Jeden przyklad: Jest sobie para, uklada im sie dobrze, spotykaja sie ze soba od 3 lat, mieszkaja od 2.. Ona ma swoje mieszkanie, jakby juz ich. Nagle sie okazuje, ze on dostaje kawalerke, mala, ciasna.. On woli sie wyprowadzic, bo bedzie jego. A to, ze ona ma 'ich' wspolne mieszkanie to juz go nie obchodzi. I jeszcze z takim uczuciem 'spokojnie, dopiero za miesiac sie rozstaniemy'.. ;/..

Przyklad dwa: Ma prace, ma dziecko. Miala meza, cos sie nie ukladalo, zerwali. Ona chodzila do pracy, miala zdumiewajace wyniki. Nagle, nikt nie wie co sie stalo, zaczela znow pic. Zaczela robic dlugi, przestala sie pokazywac w pracy. I jeszcze zero tupetu, naciagac innych na pomoc, taka parszywa.

Nie chce o tym myslec, ale nie tez nie chce o sobie. A reka boli jak pojebana.

Sunday, 27 June 2010

Upadlam na glowe

Dziwacznie. Mysli moje skupiaja sie wokol bardzo dziwnych tematow. Boje sie myslec o tym, o czym powinnam. Chce mi sie palic, ale nie chce mi sie isc na balkon - i jest pelno takich akcji, niekoniecznie z papierosami.. Chce cos zmienic, naprawic, poukladac, ale nawet nie wiem od czego zaczac, wiec wszystko wywalam w kat. I nagle zbiera sie pelno zaleglych spraw, ktore mnie przygniataja. I nawet nie ma sie kogo zapytac o rade, czy po prostu wygadac. Ja sama przestalam byc dla innych.

No i ostatnio znow mam to uczucie, ze juz nic w zyciu mnie nie czeka, nic sie nie zmieni. Bede wisiec w martwym punkcie.

Wednesday, 23 June 2010

Znow nie moge spac..

I przekladam sie z kata w kat, szarpia mna mysli, wscieklos, nienawisc, strach.. Nie umiem opisac tego uczucia i nie moge znalezc mysli by mnie od tego odwiodla.. Co sie ze mna dzieje? Zaraz cos zniszcze.

Tuesday, 22 June 2010

Jaki dzien?

Ah, taka dziwna sprawa, bo jest wtorek, a ze wczoraj mialam wolne wydaje mi sie, ze to dzisiaj jest poniedzialek. Plus jest taki, ze mam kolejny weekend wolny, tak wiec zostalo mi tylko 3 razy by wstac :D..

Zapowiedzi na dzis dzien:

- co sie do cholery stalo z moja dieta?!
- w pracy nie wiadomo co bedzie.. Mam nadzieje, ze:
a) nie ma bazy
b) nie ma nowej bazy
- to tylko 8h.. o 18 wyjde z pracy, mam tylko nadzieje, ze nie dostane zjeby za wysylanie tych sms do TL o 3 w nocy ;p..
- na wieczor zero planow (chociaz na serio chcialabym w koncu posprzatac swoj pokoj)..

Monday, 21 June 2010

Wooaah

W weekend wykorzystalam moja ostatnia UZ w tym roku @_@.. W ogole bylam na diecie, schudlam 1,5 kg w 3 dni! i 4 dnia bylo zajebiscie, ale nie.. wypilam drinka, pozniej jeszcze 2 i piwo i zjadlam pizze.. I tak moje odchudzanie szlag.. 

Pozytywy z weekendu byly bardzo duze! Impreza piatkowa byla zajebista, i w ogole nawet romantico, z Kuba tanczylismy razem mrr i nawet bylo Tango Libido :D.. No i poczulam sie doceniona bo pokazal mi dowod swojego zaufania do mnie :).. tak sweet!

A niedziela, dzien wyborow.. W sensie wyborow prezydenckich. Jescze nie wiadomo co i jak, wiadomo, ze bedzie druga tura i ze walka jest pomiedzy Komorowskim a Kaczynskim.. Ja nie chce ani tego ani drugiego, no ale niestety, musialam wybrac, wiec drugi raz kaczuchom mowimy NIE :). I tak mam nadzieje, ze uda mi sie juz na dobre opuscic ten kraj, bo ja tu nie chce zyc :(.

Przez wolna sobote zrobily mi sie 3 dni wolnego, bo poniedzialek wolny :). Jutro chcialam sobie porobic troche moich wyknuc artystycznych, zobaczymy czy cokolwiek zrobie.. Wiem, ze nie wstaje z budzikiem i sama ta mysl mnie bardzo cieszy! :D

Wednesday, 16 June 2010

Wakacje

Bylo zajebiscie! Zwiedzilismy tyle miejsc! Malbork, Malomlyn, Elblag, Olsztyn, Ostrode.. Plywalismy po jeziorze, robilismy ognisko, grilla, lezelismy na pomoscie, robilismy foty, pilismy, glaskalam kota, lapalam zaby, lataly nietoperze, po prostu zajebisty wyjazd!

Az nie potrafie wszystkiego opisac :). Tak mi sie mega podobalo, ze chcialabym jeszcze!

No i mialam tez urodziny 9.06 i bylismy z Kuba w Dark Restaurant! Tam tez bylo zajebiscie, jedlismy po ciemku, on jadl nawet jaja byka i krowie wymiona :D.. I Mama zamowila tort czarny w czaszki i zrobili mi niespodzianke, ze nawet Kuba przyszedl :). Po prostu bylo mega!

Monday, 7 June 2010

Po dlugim weekendzie

No w koncu, myslalam, ze sie nie doczekam. Ja nie wiem jakas plaga, ale cos nerwowa jestem i dlugi weekend wydawal mi sie nie taki fajny jak mi sie wydawalo, ze bedzie.

Juz za 2 dni mam urodziny. No i @ dostalam, wiec chyba wynormalnialam [nie mowic 'hop']..

Odwiedzilam tez babcie i dziadka w piatek, znow duzo alko sie lalo i szybko zlecialo. Co mnie tak stres zjada? Moze to ja go daje innym i mi sie wydaje, ze on wraca po kilkukroc.

I co sie z facetami ostatnio dzieje? Wszyscy dostali okres? Kazdy mi mowi co mam robic, a co nie. Na spokojnie wolalabym porady, a nie tak wszystko w nerwach.

Psychicznie sie juz szykuje do tej zasranej diety. Do wielu rzeczy sie szykuje psychicznie. Zycie mnie przytlacza.

Saturday, 5 June 2010

Magiczny sen

Snilo mi sie cos bardzo dziwnego.. Najpierw duchy wychodzace z ciala, wszystko sie dzialo z MM i ERW, wszedzie z nimi chodzilam, robilismy rozne rzeczy, chcialam sie od nich troche oddalic, ERW nie chciala mnie odstapic na krok. Pozniej spotkalam jakiegos kolesia co mial strzykawki. Kazdy je bral do ust, to byl jakby alkohol, ale sie pozniej okazalo, ze to bylo LSD. Ja juz bylam na tyle zmeczona szukaniem drzwi do wyjsia, ze mi bylo wszystko jedno, czy zjem taka strzykawke, czy nie. Wszystko dzialo sie jakby w starej szkole, sciany byly ciemne, brudne, niektore drzwi byly okratowane, niektore pokoje mialy po kilka drzwi, one sie laczyly, ale zazwyczaj byly zastawione szafami. Czasami niektore pokoje mialy w sobie prysznic. Poszlismy do auli, a tam wlasnie Hitler i jego podwladni przedstawiali kabaret. Wszyscy sie smiali, a ja chcialam uciekac. Trzeba bylo zrobic jakies zadania by w ogole mozna bylo wyjsc. Jakies gry z innymi ludzmi. Trzeba bylo sie np zamieniac butami albo ubraniami. Nagle zasnelam.. Snilo mi sie, ze rysuje obraz, bobra co je rybe, zaraz zmazalam ta rybe i narysowalam noworodka, w polowie juz zjedzonego. Taka polana z jeziorem i nagle podnioslam glowe i bylam na parkingu, a tam latala wielka pszczola, wiec w koncu ja zabilam moim obrazem. Nagle sie obudzilam i bylam nadal w szkole, na korytarzu. Ludzie chodzili we wszystkie strony. Na podlodze bylo pelno kartek, same scenariusze. Pod sufitem wisialy kolorowe swiatla, po bokach staly kamery. Kiedy tak patrzylam na tych ludzi i staralam sobie uswiadomic kim oni sa, zauwazylam aktorow z kabaretu, chodzili patrzac w podloge, nagle przyszla ERW i mnie zabrala. Obudzilam sie juz w moim lozku..

So bad

Przez to, ze nie moge sie ostatnio upic piwem, wpadlam na pomysl by sie upic wodka. No i najpierw poszla flaszka 0,7l, a pozniej kolejna, poszlam spac rano, pozniej sie obudzilam kolo 10 w poszukiwaniu picia i nagle sie ubralam i poszlam do sklepu, heh.. Pozniej spalam chyba z 2h no i jechalam kolo 14 do babci.. Ciezki to byl dzien, z tego co wiem wiara poszla dzisiaj znow pic, ja moze i tez bym sie przeszla, ale sie dowiedzialam dopiero o 23, ze w ogole ktos poszedl na miastlo. Jeden dzien w domu dobrze mi zrobi.. Jutro sie zapowiada za to inna impreza, juz taka konkretna - Amphi Festival Warm Up Party


W ogole cud, ze dzisiaj nie umarlam, ogolnie masakra..  

Tuesday, 1 June 2010

I po

Bardzo spoko dzionek, w pracy nawet dobre wyniki, a po pracy Mama nas zabrala na pizze :).

A pozniej na zakupach bylysmy, ale nawet nie moglam patrzec na nic bo sie tak wczesniej objadlam :D.

A jutro zamienilam sie zmiana i ide 9 do 17.. A pozniej dluuugi weekend! Tylko 8h w pracy, a pozniej dopiero w poniedzialek :D.

Dzien Dziecka :)

Hihi, zapomnijmy juz co bylo w Maju, nie bedziemy sie niczym przejmowac, w sensie ja nie bede :D.

Jest Czerwiec, moj najukochanszy miesiac w roku! Dzien Dziecka, Dzien Ojca, Moje Urodziny, Urodziny Babci :) oh je je..

Dzisiaj swietujemy dzien dziecka. Mam nadzieje, ze przysni mi sie cos slodkiego, jak za daawnych czsow bez koszmarow i innych wixs.