No w koncu, myslalam, ze sie nie doczekam. Ja nie wiem jakas plaga, ale cos nerwowa jestem i dlugi weekend wydawal mi sie nie taki fajny jak mi sie wydawalo, ze bedzie.
Juz za 2 dni mam urodziny. No i @ dostalam, wiec chyba wynormalnialam [nie mowic 'hop']..
Odwiedzilam tez babcie i dziadka w piatek, znow duzo alko sie lalo i szybko zlecialo. Co mnie tak stres zjada? Moze to ja go daje innym i mi sie wydaje, ze on wraca po kilkukroc.
I co sie z facetami ostatnio dzieje? Wszyscy dostali okres? Kazdy mi mowi co mam robic, a co nie. Na spokojnie wolalabym porady, a nie tak wszystko w nerwach.
Psychicznie sie juz szykuje do tej zasranej diety. Do wielu rzeczy sie szykuje psychicznie. Zycie mnie przytlacza.
Monday, 7 June 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment