Pozytywy z weekendu byly bardzo duze! Impreza piatkowa byla zajebista, i w ogole nawet romantico, z Kuba tanczylismy razem mrr i nawet bylo Tango Libido :D.. No i poczulam sie doceniona bo pokazal mi dowod swojego zaufania do mnie :).. tak sweet!
A niedziela, dzien wyborow.. W sensie wyborow prezydenckich. Jescze nie wiadomo co i jak, wiadomo, ze bedzie druga tura i ze walka jest pomiedzy Komorowskim a Kaczynskim.. Ja nie chce ani tego ani drugiego, no ale niestety, musialam wybrac, wiec drugi raz kaczuchom mowimy NIE :). I tak mam nadzieje, ze uda mi sie juz na dobre opuscic ten kraj, bo ja tu nie chce zyc :(.
Przez wolna sobote zrobily mi sie 3 dni wolnego, bo poniedzialek wolny :). Jutro chcialam sobie porobic troche moich wyknuc artystycznych, zobaczymy czy cokolwiek zrobie.. Wiem, ze nie wstaje z budzikiem i sama ta mysl mnie bardzo cieszy! :D
No comments:
Post a Comment