Saturday, 29 May 2010

nothing's shocking...

Wszyscy gdzies pojechali, bezsensu.

Znow nie moglam spac zeszlej nocy, bezsensu.

Jutro znow do pracy, bezsensu.

W niedziele mam jeden dzien wolnego, bezsensu.

Bedzie sie tyle dzialo, jak przyjdzie fala do Poznania i pojde 'jej' zrobic foty. A pozniej az straszne, bo sie jakby nic nie dzieje. Niby jakas impreza, ale juz mnie to nie bawi. Jakis stres wokol jest. 

Kompletnie bezsensu.

(bezsensu pisane razem nie bez przyczyny)

Thursday, 27 May 2010

Dzien matki

Dzien przed dniem matki skonczyl sie tak, ze chlalam znow (niewinne wyjscie na obiad @_@) no i skonczylo sie na dniu wolnym wczoraj ;p. Na szczescie mi przelozyli zmiane a nie musialam brac UZ (urlop na zyczenie lol).. Jak wrocilam do domu to umylam podlogi (raz na pol roku moge zrobic to sama :D) no i zaprosilam Mame do kina. Oczywiscie nie obylo sie bez klotni z druga corka moich rodzicow ;p. Ale jakos przezylam, bylismy na filmie "Bracia", nawet nie az taki zly, ale bez rewelacji.

Dzisiaj bylam w pracy, spoznilam sie troche bo mamie farbowalam wlosy, dostalam zjebe, bo zapomnialam 'pikacza' no i w ogole jakies nerwy i chujow ;p.. Myslalam, ze umre no ale jeszcze zyje :D. Tylko 2 razy musze wstac w tym tyg, w niedziele sie wyspie, a pozniej znow, jednak jak mowi moj grafik na czerwiec mam 3/4 etatu, zmiany po 8h wiec mam f'uj wolnego :D..

A teraz nie wiem co mam zrobic pierwsze: zgrac foty, spalic fajke, pozmywac czy zrobic farme ;p.. Ahh te moje problemy :D. Mam godz na zrobienie wszystkiego - chce sie polozyc przed polnoca ;p.

Tuesday, 25 May 2010

Banka boom

W polsce sa powodzie. Poznan juz nawet stoi w nieciekawym polozeniu patrzac na to, co sie dzisiaj dzialo. A ma byc jeszcze gorzej.. Byle slonce wszystko wysuszylo i nie bylo wody!

Weekend jak zawsze szalony. Bylo i ognisko (tak, bywalo, ze trzeba bylo trzymac parasol nad ogniem, ale udalo sie kilka kielbasek zrobic :D) i byla impreza u Bazyla, na ktorej siedzielismy do 4 rano.. no i caly czas w sumie na parkiecie :D.

Dostalam tez zwrot podatku, i tak moje konto wyglada nieciekawie.. Musze cos z tym zrobic.. W sensie mniej wydawac, bo jak patrze na 'historie operacji' to tylko 'zakup przy uzyciu karty' albo 'wyplata w bankomacie'.

I jutro ide na badania okresowe z pracy. Mam autobus o 7:30 masakra. Musze wstac za kilka h z tego wynika. Ale za to zostanie mniej dni do weekendu :D.

Saturday, 22 May 2010

koniec

dlugiego tygodnia pracy.. weekend - bal dla szmat

Friday, 21 May 2010

Get your gunn

Slabo, slabo.

Jakies dziwne choroby psychiczne tylko siedza w glowie. Jakies zboczenia, na tle nerwowym. Ludzkie dziwne zachowania, ktorych sie nie da wyjasnic. A mowia, ze z nimi jest wszystko ok.

Potrafia udawac normalnych.

Tuesday, 18 May 2010

nigdy nie nastanie..

Co noc staram sie isc wczesniej spac i mi nie wychodzi..

A pozniej jest rano.. I znow pelno jakis powiksowanych snow o_O..

Chcialabym miec kamere w glowie i moc to wszystko nagrywac :D.. Albo musze zaczac chodzic spac z notesikiem i zapisywac a pozniej cos zrobic na chociazby 30% tych snow, wtedy na bank zostalabym slawna :D..

Thursday, 13 May 2010

wkurw

Pierwsze co to darcie ryja dzisiaj z tym czyms co jest nazywane moja siostra. Zajebiscie tak zaczac dzien.

W pracy oczywiscie ludzie juz zagwarantowali bym sie smiala i cieszyla - z nimi sie jednak nie da inaczej ;p.. Codziennie jemy duza dawke szaleju i wiksy. A pozniej te ploteczki, czary-mary i kazdy idzie do domu, zajmuje sie swoim zyciem. Uwielbiam ta atmosfere! Jedyne co mi nie daje myslec o wkurwie ;]..

No ale wrocilam z pracy, w 4 dni zrobilam 37,5 h pracy, jami.. 

No i kolejny powod pewnie dlaczego mam wkurw to nafaszerowalam sie jakimis ziolami, i to tego zjadlam pol paczki fajek, nic innego nie jadlam, wiec pewnie zanim sie przyzwyczaje to przynajmniej bol glowy ustanie ;p.. Byle wkurw przeszedl.

No ale teraz relaxo - 3 dni PIERDOLE - NIE ROBIE!

Tuesday, 11 May 2010

Daleko

No i Kuba pojechal do Dublina na kilka dni.. tzn w sumie wraca w piatek :). Ale jakos nie wiem, chyba nie lubie byc tak daleko od niego, wole jak jest te 2 przystanki tramwajem ode mnie albo najlepiej jak jest 2 milimetry ode mnie ;).

A dzisiaj w pracy wlazlo mi szklo w palec ;p. Taka mala szklana drzazga.

Pozatym mam juz aparat, ladowarke, obiektyw i wszystko co mi trza :D. Narazie robilam jakiestam suche zdjecia w pokoju, uwielbiam sie uczyc nowego sprzetu :). Juz sie nie moge doczekac jakis sesji czy plenerow! Chyba nawet sama pojde na jakis juz w tym tygodniu.

Ale jestem mega zmeczona. Jakos cos dziwnie spie ostatnio i nie moge sie wyspac.

I w koncu polazlam do empiku i kupilam dziurkacz z ksiezycem i nozyczki wycinajace wzorki.. I jeszcze kilka rzeczy do robienia kartek :D a tak chyba serio by wstadzic wszystko do mojej ukochanej szuflady plastycznej. W koncu znajde czas i cos porobie.

Na pierwszej liscie rzeczy do zrobienia to odchudzanie. By mi kilka osob w ciagu jednego dnia powiedzialo, ze przytylam? To az straszne i paskudne jak ja musze wygladac.. Rozwalilam sie, musze to naprawic. Nowe motto: wiecej fot, mniej jedzenia!! Trzeba zastosowac jak najszybciej :).

Friday, 7 May 2010

e lol

Weekend majowy oczywiscie minal szybciej niz jeden dzien w pracy.. A takich juz tez minelo 2.. Normalnie co minute patrze w pracy na zegarek, siedze tam cale wieki.. Jeszcze 2 dni i niedziela wolna :).

Niedziela to nie tylko dzien by sie ucieszyc na wolne, ale.. odbieram obiektyw! Juz ladowarka jest w drodze, takze od niedzieli moge juz pstrykac fotki! Ej, a jeszcze kilka notek temu pisalam, ze chcialam miec aparat :). No i bede miec! WeeD mi sprzedaje swoj obietyw na raty! Inaczej chyba bym czekala na kolejna gwiazdke z nieba :).

A no i dostalam w koncu @. Dokladnie w poniedzialek, po mega zuym piciu u Tatumi na grillu. Hehe, nie pamietam polowy wieczoru, do dzisiaj mam siniaki na rece i starte kolano bo ponoc sie przewrocilam.. a raczej wywinelam fikolka na palete euro ;p.. Ponoc wygladalo strasznie, takze sie ciesze, ze bylam pijana :D.

Jeje, ale sie ciesze na ten aparat i mozliwosc pstrykania fot! Sesje, wszystko!

Wczoraj w ogole bylismy z Kuba na Iron Man 2. Bardzo mi sie podobal film, pierwszej czesci nie widzialam, wiec nawet nie wiedzialam czego mam sie spodziewac. Bylo megasnie :).

Jutro kolejna impreza, a w sobote szykuje sie chlanie z ludzmi z pracy, czyli taki maly halogen :).

Sunday, 2 May 2010

Majowy weekend

Nigdzie nie pojechalismy, ale mam 5 dni wolnego, z reszta juz zostaly 3 dni. Dowiedzialam sie, ze ciotka nas nie przenosuje w Koloni ;/.. 2 dni pod rzad pilismy, dzisiaj mialam jakis zly dzien, wiec pojechalam do domu, w koncu nie mozna pic codziennie.

Jutro jedziemy na grila do Tatumi. Grile sa kupione, jutro jedziemy jeszcze po mieso i chlebek. Zrobilam juz nawet maselko czosnkowe ..