W pracy oczywiscie ludzie juz zagwarantowali bym sie smiala i cieszyla - z nimi sie jednak nie da inaczej ;p.. Codziennie jemy duza dawke szaleju i wiksy. A pozniej te ploteczki, czary-mary i kazdy idzie do domu, zajmuje sie swoim zyciem. Uwielbiam ta atmosfere! Jedyne co mi nie daje myslec o wkurwie ;]..
No ale wrocilam z pracy, w 4 dni zrobilam 37,5 h pracy, jami..
No i kolejny powod pewnie dlaczego mam wkurw to nafaszerowalam sie jakimis ziolami, i to tego zjadlam pol paczki fajek, nic innego nie jadlam, wiec pewnie zanim sie przyzwyczaje to przynajmniej bol glowy ustanie ;p.. Byle wkurw przeszedl.
No ale teraz relaxo - 3 dni PIERDOLE - NIE ROBIE!
No comments:
Post a Comment