Tuesday, 11 May 2010

Daleko

No i Kuba pojechal do Dublina na kilka dni.. tzn w sumie wraca w piatek :). Ale jakos nie wiem, chyba nie lubie byc tak daleko od niego, wole jak jest te 2 przystanki tramwajem ode mnie albo najlepiej jak jest 2 milimetry ode mnie ;).

A dzisiaj w pracy wlazlo mi szklo w palec ;p. Taka mala szklana drzazga.

Pozatym mam juz aparat, ladowarke, obiektyw i wszystko co mi trza :D. Narazie robilam jakiestam suche zdjecia w pokoju, uwielbiam sie uczyc nowego sprzetu :). Juz sie nie moge doczekac jakis sesji czy plenerow! Chyba nawet sama pojde na jakis juz w tym tygodniu.

Ale jestem mega zmeczona. Jakos cos dziwnie spie ostatnio i nie moge sie wyspac.

I w koncu polazlam do empiku i kupilam dziurkacz z ksiezycem i nozyczki wycinajace wzorki.. I jeszcze kilka rzeczy do robienia kartek :D a tak chyba serio by wstadzic wszystko do mojej ukochanej szuflady plastycznej. W koncu znajde czas i cos porobie.

Na pierwszej liscie rzeczy do zrobienia to odchudzanie. By mi kilka osob w ciagu jednego dnia powiedzialo, ze przytylam? To az straszne i paskudne jak ja musze wygladac.. Rozwalilam sie, musze to naprawic. Nowe motto: wiecej fot, mniej jedzenia!! Trzeba zastosowac jak najszybciej :).

No comments:

Post a Comment