W polsce sa powodzie. Poznan juz nawet stoi w nieciekawym polozeniu patrzac na to, co sie dzisiaj dzialo. A ma byc jeszcze gorzej.. Byle slonce wszystko wysuszylo i nie bylo wody!
Weekend jak zawsze szalony. Bylo i ognisko (tak, bywalo, ze trzeba bylo trzymac parasol nad ogniem, ale udalo sie kilka kielbasek zrobic :D) i byla impreza u Bazyla, na ktorej siedzielismy do 4 rano.. no i caly czas w sumie na parkiecie :D.
Dostalam tez zwrot podatku, i tak moje konto wyglada nieciekawie.. Musze cos z tym zrobic.. W sensie mniej wydawac, bo jak patrze na 'historie operacji' to tylko 'zakup przy uzyciu karty' albo 'wyplata w bankomacie'.
I jutro ide na badania okresowe z pracy. Mam autobus o 7:30 masakra. Musze wstac za kilka h z tego wynika. Ale za to zostanie mniej dni do weekendu :D.
Tuesday, 25 May 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment