Wednesday, 28 July 2010
poltora dnia
Jutro caly dzien bede biegac, pakowac sie, walczyc z ciuchami, kosmetyczka, itd.. A czwartek wyjazd..
Najpierw myslalam, ze jeszcze tyle czasu, a teraz panika bo jak to by mialo nie byc, nie mam sie w co ubrac! Jutro bedzie ciezki dzien.. Dzisiaj sobie wypilam piwko przed rozmyslaniem jakby to tu wszytko jutro zaplanowac. I oczywiscie do niczego nie doszlam ;)..
Saturday, 24 July 2010
Zbiegi okolicznosci
Albo zaczynam cos do kogos mowic i jeszcze nie zdaze zadac pytania a juz dostaje odpowiedz, albo biore do reki telefon i nagle dostaje sms od osoby o ktorej mysle..
Dzisiaj mialam 2 takie akcje, jedna to wzielam telefon do reki bo sie nudzilam w pracy i sobie sprawdzalam liste kontaktow, pozniej polaczenia jakie wykonalam od kiedy mam nowy telefon.. Zobaczylam, ze dzwonilam kiedys do Asi i sie zdziwilam, bo jakos poza praca prawie juz z nia nie gadam i nagle dostalam od niej smsa @_@..
Kolejna zastanawiajaca sytuacja byla po pracy gdy napisalam do Kuby smsa jakas godzine wczesniej i stojac na przystanku sprawdzalam czy mi odpisal. Nie odpisal, wiec schowalam telefon po czym doszlam do wniosku, ze juz moge wlaczyc glos w telelefonie, wyciagnelam go 2 raz i nagle sms od Kuby..
Albo cos innego, rano jechalam do pracy spozniona i przystanek dalej wsiadl jeden koles, zwrocilam na niego uwage bo mial nawet styl lekko przypominajacy 'darkhellektro'. W pracy bylam mega dziwna ilosc godzin, bo sie spoznilam i musialam godzine odpracowac wiec siedzialam jakies 7h i 15min.. Jeszcze nie chcialo mi sie czekac na tramwaj, wiec przeszlam 2 przystanki pieszo. Podjechal mi tramwaj, a na kolejnym przystanku znow wsiadl ten sam koles..
Wiem, ze takie rzeczy sie zdazaja, ale ja teraz przytoczylam drobne przyklady. Najgorzej jest wlasnie jak to wszystko sie nawarstwia. I czasami ja juz nie wiem co mam o tym myslec @_@..
Monday, 19 July 2010
tak, tak..
Tralala, milcze, milcze a w srodku krzycze! Mam ochote zdusic, pozgniatac, a z drugiej strony sie tak brzydze, paskudne.. jak robaki.. arrghh..
I nic nie poradzisz na SLOWA, ktorych, sie nie da zrozumiec.. Bo sie wydaje, ze nic nie widac.. ze nic nie ma.. zlego..
A ja siedze tutaj i widze, czuje, slysze, wiem, ze kazda chwila.. klamstwo, klamstwo..
Sekundy mijaja, minuty, godziny, dni! I jeszcze kilka krokow, i zobaczysz.. Cos czego sie nie spodziewasz..
Tik, tak, tik, tak, tik, tak..
Sunday, 18 July 2010
Relaxxx
Thursday, 15 July 2010
One mnie zjedza na smierc!
- 3 latajace czerwone mrowki w mleku, ktore dopiero co przynioslam
- na firanie 'chrupie' zolta biedronka
- na suficie od chuja jakis malych kropek ze skrzydelkami
- no i w momencie, gdy wchodze na taboret by to jakos ogarnac atakuje mnie jakas wkurwiona cma..
Zawsze lapalam muchy butelkami (najlepiej od coli), wtedy przytykalam butelke o sufit i one tam wpadaly i sie topily ;p.. Dzisiaj jak na zlosc nie mialam ani jednej butelki (bo w koncu posprzatalam pokoj ;p), wiec musialam sie poratowac sloikiem.. wysmarowalam go miodem i staralam sie lapac co znalazlam ;D. Teraz mam zmiodowane z 6 roznych ras much, ciem, itd. AAA! Pisze to na telefonie bo juz udaje, ze spie i wlasnie mnie jakas wielka suka cma zaatakowala! Jeszcze czytaja co ja pisze?! ;/ jakas paranoja ;/
Az sie boje napisac, ze lapalam kilka na tasme klejaca.. Zaraz mnie kurde jeszcze jakis wielki paskud zaatakuje.. I jak ja mam wstac za 5h? I tak mam nadzieje, ze do tego czasu nie zjedza mnie na smierc..
Wednesday, 14 July 2010
Tango Libido
Monday, 12 July 2010
Andromantyczny strach
Gdy obydwoje chca tego samego, nie wiedzac o tym wzajemnie..
Sunday, 11 July 2010
Wolne
Jeszcze jutro wolne, juz mam w planach od dawna koncert Malenczuka <3.. No i dzisiaj ide sobie gdzies, na spacer, z piwem. Nie bede siedziala kolejny dzien w domu i nie bede czekala az ktos sobie o mnie przypomni.
Ande.. Ande la more!
Wednesday, 7 July 2010
o nie!
Ogladam ten serial od dlugiego juz czasu, i w koncu zebralam sie na odwage by obejrzec do konca.. Plakalam jak glupia.
Ludzie mowia, ze skonczylo sie beznadziejnie, mi sie wydaje, ze oni nie wiedzieli o co chodzi w tym serialu. Moim zdaniem skonczyl sie zajebiscie, niespodziewanie. Lepszego konca sama bym nie wymyslila.
I przez to mam wrazenie, ze jakis rozdzial w moim zyciu sie zakonczyl. Wiem, ze brzmi to bez sensu, bo to tylko serial, ale ja bylam z nim zzyta. Nie ogladam duzo seriali, nie czytam duzo ksiazek, nie slucham duzo muzyki. Ale to co mi sie raz spodoba to uwielbiam z calego serca, jak sie w czyms zakocham to cala soba. Teraz juz nie bede miala tego uczucia, ze cos na mnie czeka, kolejny odcinek by poczuc duze emocje. To brzmi jakby moje zycie bylo puste, jednak takie nie jest. I pomimo, ze juz nie obejrze nowych odcinkow, a ogladajac stare na nowo to juz nie bedzie to samo, czuje w sobie jakas dziwna energie. Jakas mala radosc.
Friday, 2 July 2010
Maly tescik
W ogole jaka masakra, bo mam jakas aplikacje w telefonie - friendcos tam i to gowno wyslalo po ludziach zaproszenia do mojego profilu @_@.. Ale siara, bo tam mam adresy do ludzi z pracy albo z jakis sklepow ;O ogolnie masakra :p..
No i dzisiaj piatek a ja znow nic nie robie.. Napilabym sie czegos (co z tego, ze jutro do pracy ;p). Za to dowiedzialam sie, ze bede miec chociaz jakas premie ;D.
Thursday, 1 July 2010
Dzien wolny!
Najpierw bylam u lekarza, znow mam leki za ok 60 zl, no ale coz.
POZYTYWY:
- Oferta pracownicza podpisana! A wraz z nia nowy telefon! Wiara sie az wkurza, ze wszedzie o tym pisze, ale serio czekalam ponad miesiac i w koncu sie doczekalam! Mam nowego Samsunga Corby PRO z czerwonymi klawiszami :D.. Mhroook! :D
- Kuba byl ze mna po telefon, a wczesniej bylismy na kawie :).
- Pomimo tego, ze dzisiaj mialam wolne musialam sie pokazac w pracy bo ten papierek, na ktory moglam wziac oferte pracownicza, wiec przy okazji sie dowiedzialam, ze zostalam LIDEREM SPRZEDAZY za zeszly tydzien! :D Oznacza to dodatkowe 100 zl do wyplaty, cudownie!
- No i zaczal sie lipiec, co oznacza, ze juz za 28 dni bedzie Castle Party!
Musze isc spac, bo od 19 jak tylko wrocilam do domu to sie bawie moim nowym telefonem :D..