Tak mi dobrze, tak mi zle..
Tralala, milcze, milcze a w srodku krzycze! Mam ochote zdusic, pozgniatac, a z drugiej strony sie tak brzydze, paskudne.. jak robaki.. arrghh..
I nic nie poradzisz na SLOWA, ktorych, sie nie da zrozumiec.. Bo sie wydaje, ze nic nie widac.. ze nic nie ma.. zlego..
A ja siedze tutaj i widze, czuje, slysze, wiem, ze kazda chwila.. klamstwo, klamstwo..
Sekundy mijaja, minuty, godziny, dni! I jeszcze kilka krokow, i zobaczysz.. Cos czego sie nie spodziewasz..
Tik, tak, tik, tak, tik, tak..
Monday, 19 July 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
najgorsze własnie że to nie są wspomnienia, że to ciagle jest i trwa i za każdym naszym spotkaniem to jest... nawet jeśli kiedys ono było raz na kilka lat...
ReplyDeletelepiejn się uśmiechnąć bo i hałasu nie ma i talerze nie brzęczą... ;)
Może nie warto się rozczulać, myśleć o facetach..
ReplyDeletePrzecież to Oni są od tego, żeby myśleć o nas!