Monday, 13 December 2010

Para-Noir

Cos sie stalo z moja glowa. Czy to pogoda sprawila, ze moj humor wyjebal sie na lodzie i lezy i kwiczy? Chcialabym wiedziec jak moge zaradzic wszechpanujacemu stresowi.. a moze to strach?

Przed czym mam w ogole ten strach.. Tu nie chodzi o prace, bo tu nie widze problemu. Cos innego mnie droczy, siedzi jak kawalek szkla w palcu i przy kazdym najmniejszym nacisku boli niemilosiernie. To kwestia malego nieporozumienia, jakie zaistnialo od ostatnich dni. I wlasnie sama jestem szklem i sama palcem. Sama sie nawet naciskam. Zamiast sie rozluznic i pozwolic by samo wyszlo.

Glowa w chmurach, umysl w piekle, cialo na ziemi. Tak sie porozdzielalam i nie moge znalezc kleju by kawalki ze soba polaczyc. Najgorszy jest ten caly szum informacyjny. Tysiacpiecset skojarzen, wzorow i przekonan, a prawda jest taka prosta. Ostatecznie potrzeba czasu by wyleczyc rane, blizna pozostanie. Teraz musze tylko czekac..

I lost my mind one more time..

3 comments:

  1. jak mi się podoba jak piszesz :) pięknie. bez tych nieporozumień nasze życie byłoby nudne ;)

    ReplyDelete
  2. ale ja chcę, by cos się zatrzęsło, cos siezmieniło

    ReplyDelete
  3. Oj widzę, że to nie tylko ja miewam gorsze dni, a ostatnio nawet tygodnie, miesiące. Powracając do wakacji widzę zupełnie inną rzeczywistość. Obecna jest szara, bura i zniekszczałcona...

    ReplyDelete