Tuesday, 28 December 2010

Lustro


Wyzdrowialam. Kilka dni przed swietami latalam po lekarzach, nawet do szpitala trafilam.. co z tego mam? Pelno badan, pierwsza w zyciu kroplowke, peknieta zyle i siniaka na kilka tygodni, pelno srodkow przeciwbolowych, katar i kaszel (ale lepsze to niz ten bol co mialam), skierowanie na dalsze badania, zwolnienie lekarskie do 5.01.2011..

Poza choroba nawet tez sie dzialo. Swieta. Mama obchodzi, wiec obiad byl, choinka, prezenty i od uja jedzenia. Pewnie przybralam kolejne 100kg, but who cares? Nawet sie z rodzina widzialam, ale jeszcze by mi wypadalo babcie odwiedzic.

Co to innych tematow. Gra skonczona. Ktos inny dostal trofeum, ale ja wygralam. Spokoj ducha, kolejne przemyslenia, nowe drogi i wyjscia z sytuacji. Czuje sie zadowolona, ale jednak nadal na cos czekam.

Kilka dni do konca roku, ja nie oddalam projektow (moge sie tylko tlumaczyc brakiem weny spowodowanym umieraniem).. bedzie tez spokoj, bo siora leci do londynu i bede miala do 2.01 wakacje w domu! A co do mojego sylwestra, narazie mam 2 opcje: jechac do znajomego na domowke do Bydgoszczy albo siedziec w domu.. zobaczymy.. nie bede jednak sama, mam litr Finlandii ;D..

A z podniet ostatniej chwili? Gadalam na facebooku ze Scottem Puteskym ;D.. on gral razem z Marilynem Mansonem na samym poczatku jak jeszcze byl projekt Marilyn Manson and the spooky kids ;D.. jaka podnieta jak go zobaczylam online na facechatcie! Takze zagadalam z zyczeniami noworocznymi, a on kontynuowal rozmowe i powiedzial, ze jego rodzina od str ojca jest z jakiejs wsi w polsce, pytal sie mnie co robie, wyslalam mu link do mojego flickra i on ogladal! Bo sie pytal o cmentarze w polsce, pytal sie o koncerty, nawet pisal do mnie po polsku specjalnie z translatora ;D.. powiedzial, ze odwiedzi polske na bank na swojej trasie ;D. Godzine z nim przegadalam! Jesli ktos mnie zna, albo wie chociaz, ze MM to moj ulubiony zespol muzyczny zycia, tez wie, jaka mi to sprawilo radosc (choc pewna osoba konkretnie mnie zdenerwowala mowiac, ze to i tak postac wirtualna i ze w zyciu z nim na zywo nie pogadam [poza tym kto wie, dla mnie ostatnio wiele jest mozliwe]).. super radosc na koniec 2010 (choroba byla odwrotnoscia).

Duzo tez mi dal do myslenia film 'Dorian Gray' (swoja droga boskie imie). Polecam.

Musze sie przestawic bo chodze coraz pozniej spac >.<.. jednym by sie powiedzialo 'dzien dobry', ja mowie dobranoc.

No comments:

Post a Comment