Monday, 8 November 2010

Uff, heh i lol

Uff bo juz leze w lozeczku, wyslalam projekty do pracy (tak, nie jest najcudowniej, ze oddalam je po ponad tygodniu i to jeszcze okolo 2 w nocy :p).. Tak czy siak mam to z glowy.

Jutro do pracy ide na 15. Chce jeszcze pojechac do miasta bo musze zalatwic kilka rzeczy. Np. kupic kulke do kolczyka bo zgubilam na imprezie. I tu sie zaczyna wielkie HEH bo impreza byla serio spoko, wuchta wiary z pracy, dylalam na parkiecie na dyskotece ;D. Nawet kumplowi udalo sie wpasc, wiec podylalismy razem :).

A lol dotyczy caloogolnej zwaly, jaka miala miejsce jak juz poszlo kilka butelek wodki ;D. Kazdy pyl poskladany mega xD.. Zwala bedzie w pracy dopiero ;p..

No comments:

Post a Comment