No to choroba jakos przeszla. No i w koncu zrobilo sie cieplo. Byly i spacery i inne wywijaski. Ogolnie jest niedziela, pilam kilka dni pod rzad. I super, jeszcze mi zostaly 2 dni urlopu :D. Nigdzie nie jedziemy, oszczedzamy na jakies wieksze wakacje :).
Z dziwnych rzeczy.. To wlasnie zgrywam ze starych plyt zdjecia i inne rzeczy. By wszystko miec online. Duzo z tego sie skasuje kiedys, no ale coz.. Zatrzymam te bardziej sentymentalne foty. W ogole taki mam nielad, ze to masakra. No i bede musiala wykupic wiecej miejsca online. ASUS mi daje 500GB, ale jakos nie czuje sie z tym zwiazana, poza tym strasznie wolno laduje pliki. Ufam Google, wszystkiemu z czym jest zwiazane. Czy gMail, czy blogger, buzz no i oczywiscie Picasa, z ktora wlasnie staram sie uporac.
Znalazlam pelno starych fot, smiesznych i tych 'ah ex milosnych' no ale najbardziej mnie rozbily wpisy z pamietnikow ;D.. No i wszystko tam jest czym sie kiedys interesowalam. Teoretycznie chcialabym to wszystko zatrzymac, tylko po co? Foty sa moje, wiadomo, ze tego jak nie bede miec to przepadna, ale inne rzeczy jak muzyka, filmy.. wszystko jest teraz w Internecie :).
Monday, 22 March 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment