Tuesday, 31 January 2012

Kwik me!


Duzo sie dzieje w ostatnim czasie. Premier robi z siebie blazna, ludzie walcza o swoje.

Ja tez walcze i z ludzmi i w moich prywatnych interesach. Co rok to nowy krok. Moze w koncu rusze sie i cos zrobie. Styczen juz przemija. Nawet mam uczucie, ze tkwie w tym samym miejscu co rok temu - ide sama, w nowej pracy, malo duzych perspektyw - za to duzo planow. A moglabym to wszystko rzucic z dnia na dzien i wybyc daleko. Co mnie tu znow trzyma? Powtarzam sobie ponownie - jestem hardcorem :].

No comments:

Post a Comment