Tuesday, 31 August 2010

Podroz

Wlasnie wracam z Lubina :) bylam u niego. Pisze z busa na trasie Lubin - Poznan, no ale, ze tu nie mam chwilowo neta, wrzuce jak dojade.

Bylam u niego od soboty, bylo mega fajnie. Pierwsze co przyjechalam pojechalismy do lasu (taaak, narobic halasu :D), pozniej do niego, a pozniej do jego znajomych. Spoko ludzie i w ogole.. Dzien pozniej poszlismy na koncerty, na piwko i na pizze. Wczoraj tez bylismy odwiedzic jego znajomych, mialam na rekach kameleona hehe i gralismy na xboxie w tekena i inne tego typu gierki (uwielbiam).. W miedzyczasie obejrzelismy pelno filmow i staralismy nacieszyc sie soba, jednak nadal mi malo :D..

Dzisiaj sniadanko, pozniej mala przejazdzka autkiem, pozniej obiadek i pks do Poznania.. nie chce mi sie wracac.. Nie wiem kiedy sie zobaczymy nastepny raz bo teraz w weekend mam prace. Mam nadzieje, ze jakos zleci ten czas na odleglosc i znow bedziemy mogli czuc sie blisko.

W ogole jak jade przez te miasteczka po drodze to jakos tak dziwnie, niektore z nich wygladaja jakby byly sprzed 200 lat, i ludzie na ulicach i w ogole te budynki, stare rozmieszczenie rynkow, koscioly. Lubie na to patrzec, albo na pola, jakies pojedyncze drzewa, wzgorza, jeziorka.. Az bym chciala wysiazc z busa i porobic fotki :). Hehe, no i tez oczywiscie wzielam moja zorke by robic foty no i jakos nie mielismy czasu by isc do sklepu kupic film.. Ale juz sie umowilismy, ze nastepnym razem porobimy analogami, bo on tez uwielbia robic zdjecia. Hehe, w ogole nie dosc, ze on jest po liceum plastycznym, mega rysuje to jeszcze jest po informatyce ;D.. Jednk duzo nas laczy wspolnych zainteresowan.. ;) jestem ciekawa co z tego wszystkiego bedzie ;>.. Narazie jest zajebiscie!  

Wednesday, 25 August 2010

Amok

No i co? Coraz mniej tu pisze, masakra, no ale tyle sie dzieje, w sensie z nim hihi, ze nie mam czasu nawet napisac ;)..

Znow do mnie przyjechal w czwartek i niestety w poniedzialek juz musial jechac do domku.. Ponad 160 km to kawal drogi, wiec zostaja weekendy by sie zobaczyc. Teraz ja jade do niego na kilka dni, ale dopiero w sobote.. Czas w pracy leci jeszcze wolniej a tych kilka dni razem mija mi szybciej niz cokolwiek i kiedykolwiek.

Bylismy w piatek na urodzinach u znajomej, bylo ostro hehe, pijaki wszyscy ;). Wrocilismy jakos w srodku nocy, a na drugi dzien poszlismy na impreze o cudownej nazwie 'obciach party' no i wszyscy ubrali sie mega obciachowo, no i te muzyczne hity xD.. Ja ubralam sie w ciuchy mojej mamy, a jemu pomalowalismy spodnie w kwiaty i mial koszule w ziola ;D. Najsmieszniejsze bylo jak wracalismy rano do domu. Poszlismy cos zjesc i o 7 rano spacerowalismy przez srodek Poznania w tych obciachowych ciuchach ;D. No i wlasnie w tej samej godzinie rodzinka wrocila z wakacji, wiec byla zwala jak moja mama uslyszala, ze nie wracam sama.. No i z inna osoba niz bylam przed jej wyjazdem ;p, hehe zycie. On zrobil w niedziele obiadek, wiec mama go juz polubila :).

Czekam juz tylko na sobote!

Tuesday, 17 August 2010

afrykanskie drewno

No i dzialo sie, dzialo.. aj aj aj..
Mam wszedzie siniaki, miesnie bola jak po jakis ciezkich cwiczeniach na silowni.. A to wszystko dzieki pewnej osobie, ktora sprawila, ze znow mam usmiech na twarzy, daje mi energii na kolejny dzien i w koncu morze przyjemnosci..

Hehe i w koncu kreci mnie sam widok patrzenia na meskie cialo, aj te posladki i barki *.*.. I przytulanie i calowanie i ogladanie filmu.. I sluchanie muzyki, a przede wszystkim rozmowa, wszedzie, na zywo, na gadu, przez telefon i smsy..Wspolne jedzenie, picie herbaty, robienie drinkow, podpalanie papierosow..
I powiedzial, ze lubi mnie bez makijazu i w naturalnie kreconych wlosach @_@.. Lubie to! :D

Mial przyjechac znow w sobote.. ale.. bedzie w czwartek bo trzeba sie nacieszyc soba jeszcze bardziej. I tak zajebiscie jak rodzinka na wakacjach, cale mieszkanie dla nas, nie trzeba sie krepowac ;>..

Tez troche bylo innych rzeczy w miedzyczasie. Przyszly do mnie Lamy! WeeD, Montacz i Kolejarz, wiec byla taka troche dzika wixa, oni pili jakies afrykanskie drewno, pozniej wycieczka do akademika, pozniej palenie na cytadeli w srodku nocy, heheh.. Pozniej impreza, na ktorej wszystko mialo inaczej wygladac, mial byc teatr i zarty, ale nic nie wyszlo, bo nie moglismy powstrzemac naszych rak.. No i powrot o 8 rano troche pokretna droga [hahah, pewne wizyty,hod-dogi na stacji albo jazda z faktem, ze mialam rano dwoch facetow w moim lozku i ogladalismy pornole xD i jedyne co sie udalo to spalic razem fajke i padlismy jak muchy].. ehehe.. A jakby tego bylo malo to dzisiaj rano dostalam mandat bo mnie kanary zlapaly w tramwaju :D.. 140 zl hahah, mam nadzieje, ze mi sie uda jakos z tego wykrecic :P..

Teraz co mnie czeka to sen, 10h pracy, a pozniej male spotkanie pracownicze :).. W koncu cos sie dzieje! :D

Wednesday, 11 August 2010

Hahah

I must be EMO!

Sorry, wgryzlo mi sie dzisiaj kilka rzeczy. Troche wina, mysl, ze za 2h musze juz wstac do pracy i fakt, ze na tydzien przed nasza rocznica jestem znow singlem. Niektorym to latwo przyszlo, latwo poszlo.

Mama i siostra ze swoim chlopakiem pojechali na wakacje do czarnogory. Trasa 30h autokarem, masakra i znam ta katorge. Jestem sama w domu do 22.08.. Mrau!

Kilka piosenek siedzi mi w glowie. I tak jakos mi w koncu lekko.

Sunday, 8 August 2010

It's your fuckin' nightmare!

Avenged Sevenfold wydalo nowa plyte Nightmare, ktora jest zajebista <3..

I klip promo mmmm MEGA! Zapraszam TU do przesluchania :).

A poza tym mielismy halogen z pracy, ogolnie zmiotlo mnie na 2 dni.. tyle mialam kaca ;p. Ale integracja byla zajebista hahah :D. Ogolnie cale to ognisko tez wialo sandalem.. z masleeeeeeem! ;D..

No a tak to bla bla, czy cos sie dzieje? ;>

Wednesday, 4 August 2010

Komunikatory ;D

Dzisiaj spedzilam caly dzien nic nie robiac ;D siedzialam caly dzien na gg wspominajac wypad z CP, no i przegladalam te miliony fot, ktore porobili ludzie ;).. Ogolnie przedspaniowy humor mam zajebisty ;D.. A za kilka h musze wstac do pracy ;p.

Tuesday, 3 August 2010

I po Castle Party

W sumie szybko minelo. Podobalo mi sie ogolnie, klimat bardzo fajny. Oczywiscie jest tez male 'ale', przemilcze to jednak.

Upilam sie w sumie tylko jednego dnia - ostatniego. Praktycznie mi sie film urwal ;p. No i nawet Doda byla :D.

Jazda dark-alko-busem byla tez zajebista, w jedna strone party, w druga - zbiorowe spanie :D.

Zapraszam do obejrzenia FOTEK, ktore zrobilam :).