Monday, 19 April 2010

Mroczne ognisko part 10

Nie wiem nawet jak to ujac. Ognisko bylo spoko, jednak to wczesniejsze bardziej mi sie podobalo. Tu bylo jakos za malo integracji, porobily sie grupki a ja w sumie skakalam wszedzie i jakos tak nie wiem. Nawet nie chcialam sie upic, albo znow moj blad, bo spilam sie znow tym piwem i tak mi dzisiaj bylo fuj.

No i nadal czekam na @.

Czasami rozbraja mnie zachowanie ludzi.

Dzisiaj w ogole bylo mega cieplo, wiec poszlismy sobie na cytadele porzucac frisbee :).

Brakuje mi witamin. Przytylam jak krowa. Czuje sie w ogole mega fuj, aseksi i nie mam sie nawet w co ubrac ;[. Przez to wszystko nienawidze swiata jeszcze bardziej.

No i powiem to sobie jeszcze raz: to wszystko nie dzieje sie bez przyczyny.

No comments:

Post a Comment