Saturday, 3 April 2010

Kolejne UZ

Mialam isc dzisiaj na 15 do pracy, ale wczoraj zachlalismy [nie pilismy 2 tygodnie :D].. Zawiesilismy bron z Ev i Zetem no i sie w koncu z nimi spotkalismy na browara. I w sumie nie rozmawialismy 1,5 miesiaca, wiec sie zagadalismy do 3 w nocy. Takze wzielam urlop na zadanie i loozik, wrocilam od K. i sprzatalam w mieszkaniu na te cale 'swieta'. 

W ogole nie czuje by cokolwiek bylo, weekend mam pracujacy, takze co mi po takich swietach? Kolejna chyba wymowka by posprzatac mieszkanie [oczywiscie dla mojej mamy].. Sietafaka najgorsze to, ze jutro ide na 11:00 do pracy a juz jest 2! Musze o 8 wstac, buu.. Poniedzialek za to w koncu wolne, sie wyspie ladnie i w ogole bede nic nie robic caly dzien!

No i musze zalatwic jakis nocleg w warszawie na 22 maja.. Cos Lamy nie chca jechac ze mna, Kuba tez nie chce. Jak zwykle czlowiek moze liczyc tylko na siebie ;p.

No comments:

Post a Comment