Thursday, 11 March 2010

choroba i inni

Teraflu, gripex, polopiryna i rutinoscorbin. Fajna paczka przyjaciol na dzisiejsza noc.

Same psiki sie dzialy dzisiaj w pracy, pozniej i katary.. Chyba sie przeziebilam. Bardzo tego nie lubie, zwlaszcza, ze w sobote jest impreza ;[..

Aha no tak. Obudzil mnie tez mega bol brzusia.. @ przyszlo ;[.

No i dzisiaj byla bardzo fajna propozycja. Mianowicie BurgerKing po pracy :). Przyjemny wieczorek. Za to jutro do kina na Alicje. 3D oczywiscie :). Kocham filmy w IMAXie.. Szkoda tylko, ze siedzenia sa bardzo niewygodne no i nie ma miejsca na kubek. Ale sa efekty! I to sie liczy.

Jeszcze tylko raz musze wstac w tym tygodniu, cieszy mnie to jak niedowiary. Prawdopodobnie tez za tydzien wycieczka do Krakowa! Wole do Kraka niz do Berlina szczerze jakos.. Zwlaszcza, ze wyplata byla calkiem ladna, nadal musze oszczedzac i splacac muszelke. I jeszcze zbieram na kolejnego kochanka..

A sobota juz za w sumie 2 dni!

No comments:

Post a Comment